W PIGUŁCE
📍 Lokalizacja: Londyn, Wielka Brytania
🌍 Region: Wielki Londyn
🚶 Czas zwiedzania: 2 godziny (rejs po Tamizie)
🎟️ Koszt: od 15 do 40£ (w zależności od operatora)
⭐ Moja ocena: 9/10

OD PREMIERY TECHNOLOGII DO ZWIEDZANIA LONDYNU
Londyn nie był tym razem kolejnym miejscem, do którego trafiłam podczas jednej z moich tras ciężarówką. Znalazłam się tam prywatnie, ponieważ zostałam zaproszona na wydarzenie SAMSUNG GALAXY UNPACKED, podczas którego miała odbyć się premiera nowych urządzeń marki. Sam wyjazd był dla mnie czymś zupełnie innym niż większość moich dotychczasowych podróży, bo tym razem nie gonił mnie czas pracy, rozładunek ani godziny jazdy. Organizatorzy przygotowali dla nas bardzo intensywny program, ale muszę przyznać, że kiedy zobaczyłam w nim dwugodzinny rejs po Tamizie, od razu pomyślałam, że będzie to jeden z tych punktów, na które będę czekała najbardziej. Londyn od samego początku zrobił na mnie ogromne wrażenie, dlatego możliwość zobaczenia go również z perspektywy rzeki zapowiadała się naprawdę ciekawie. Tym bardziej że z pokładu statku można dostrzec nie tylko najbardziej znane zabytki, ale również całe mnóstwo budynków, mostów i miejsc, na które podczas zwykłego spaceru człowiek być może nawet nie zwróciłby uwagi.
Była to również pierwsza okazja, aby naprawdę przetestować aparat w Galaxy Z Fold 8, który otrzymałam podczas wydarzenia. Wcześniej nie miałam jeszcze możliwości zrobić nim większej liczby zdjęć, dlatego byłam bardzo ciekawa, jak poradzi sobie z architekturą, dużą ilością detali, zmiennym światłem oraz fotografowaniem z płynącego statku. Na szczęście pogoda w miarę nam dopisała, bo nie padało, co w Londynie wcale nie jest takie oczywiste. Na niebie pojawiały się za to drobne chmury i moim zdaniem właśnie one dodały tym zdjęciom trochę więcej charakteru. Przez dwie godziny mogłam więc robić dokładnie to, co lubię najbardziej, czyli jednocześnie odkrywać nowe miejsce i fotografować wszystko, co przyciągało moją uwagę.

DLACZEGO WARTO WYBRAĆ SIĘ NA REJS PO TAMIZIE?
Rejs po Tamizie nie zastąpi zwiedzania Londynu pieszo, ale moim zdaniem doskonale je uzupełnia. Z pokładu statku można spojrzeć na miasto z perspektywy, której nie da się uzyskać z ulicy, a przy tym znacznie lepiej dostrzec, jak historyczna architektura łączy się tutaj z nowoczesną zabudową. Dla mnie ogromnym plusem była również możliwość fotografowania całej panoramy miasta bez konieczności przeciskania się przez tłumy turystów. Była to także chwila odpoczynku po bardzo intensywnych dniach, choć mój aparat (telefon), niemal przez cały rejs nie miał wolnego.
Taki rejs jest również bardzo dobrym sposobem, aby w stosunkowo krótkim czasie zobaczyć najważniejsze atrakcje Londynu. W moim przypadku cała trasa trwała około dwóch godzin. Oczywiście dostępne są także inne trasy, a ich długość może się różnić w zależności od wybranego operatora. Jednak już podczas dwugodzinnego rejsu można zobaczyć naprawdę sporą część miasta. Jest to więc bardzo dobre rozwiązanie dla osób, które mają niewiele czasu na zwiedzanie albo nie mogą pozwolić sobie na wielogodzinne spacery. Zamiast przemieszczać się pomiędzy kolejnymi atrakcjami pieszo lub komunikacją miejską, można wygodnie usiąść i oglądać je z pokładu statku. Rejs pozwala zobaczyć wiele interesujących miejsc podczas jednej wycieczki, a przy okazji może ułatwić zaplanowanie ich dokładniejszego zwiedzania w kolejnych dniach.

CO MOŻNA ZOBACZYĆ PODCZAS REJSU PO TAMIZIE?
Nie miałam wpływu ani na wybór trasy, ani na to, jaki dokładnie odcinek Tamizy pokonamy podczas naszego rejsu. Wszystko zostało wcześniej zaplanowane przez organizatorów wydarzenia SAMSUNG GALAXY UNPACKED. Muszę jednak przyznać, że wybrana trasa okazała się bardzo trafiona, ponieważ pozwoliła nam zobaczyć zarówno najbardziej rozpoznawalne symbole Londynu, jak i miejsca znacznie rzadziej pokazywane w typowych przewodnikach. Rejs rozpoczęliśmy w pobliżu TOWER BRIDGE, czyli jednego z tych obiektów, które trudno pomylić z jakimkolwiek innym miejscem. Chwilę później mogliśmy już podziwiać TOWER OF LONDON, a nad panoramą miasta coraz wyraźniej górował THE SHARD. Z pokładu statku dobrze było też widać nowoczesne wieżowce londyńskiego CITY, w tym charakterystyczny budynek 20 FENCHURCH STREET, znany powszechnie jako WALKIE TALKIE.
Płynąc dalej, mijaliśmy kolejne przeprawy łączące oba brzegi rzeki. Wśród nich znalazły się zarówno dobrze znane LONDON BRIDGE, jak i mniej oczywiste SOUTHWARK BRIDGE czy bogato zdobiony BLACKFRIARS RAILWAY BRIDGE. Każdy z tych mostów wyglądał zupełnie inaczej i miał swój własny charakter. Jedne przyciągały uwagę monumentalną konstrukcją, inne kolorami, detalami albo ciekawym połączeniem starej architektury z nowoczesną zabudową widoczną w tle. Z poziomu rzeki można było też znacznie lepiej przyjrzeć się ich filarom, przęsłom oraz elementom, których zwykle nie zauważa się podczas przechodzenia po moście. Właśnie dlatego nie skupiałam się wyłącznie na szerokich, pocztówkowych kadrach, ale fotografowałam również mniejsze fragmenty konstrukcji.
Jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów na trasie było oczywiście LONDON EYE. Niedługo później przed nami pojawiły się PAŁAC WESTMINSTERSKI oraz ELIZABETH TOWER, czyli widok, który chyba najbardziej kojarzy się z brytyjską stolicą. To właśnie ten kompleks zrobił na mnie największe wrażenie podczas całego pobytu w Londynie. Z perspektywy Tamizy znacznie lepiej widać jego rozmiar, bogactwo detali i niezwykle dekoracyjną architekturę. W pobliżu można było również zobaczyć COUNTY HALL, który z poziomu rzeki prezentował się bardzo okazale. Ten fragment trasy był zdecydowanie najbardziej „pocztówkowy”, ale jednocześnie trudno było oderwać od niego wzrok.
Rejs nie ograniczał się jednak wyłącznie do najbardziej znanych zabytków. Po drodze mijaliśmy także nowoczesne kompleksy mieszkaniowe położone bezpośrednio nad Tamizą. Wśród nich znalazły się między innymi THE CORNICHE, THE DUMONT, ST GEORGE WHARF oraz charakterystyczne budynki kompleksu RIVERLIGHT. Z pokładu statku można było bardzo dobrze zobaczyć, jak mocno Londyn rozbudowuje się wzdłuż rzeki i jak nowoczesne apartamentowce zmieniają jego panoramę. W wielu miejscach szklane wieżowce sąsiadowały ze starszą zabudową, przemysłowymi kominami albo ceglanymi budynkami pamiętającymi zupełnie inne czasy. To właśnie takie kontrasty pokazywały, że Londyn nie jest jedynie miastem historycznych zabytków, lecz również miejscem, które cały czas się rozwija.
Im dalej płynęliśmy, tym częściej pojawiały się miejsca mniej oczywiste, ale równie ciekawe fotograficznie. Mijaliśmy między innymi VAUXHALL BRIDGE, a za nim nowoczesną zabudowę ST GEORGE WHARF. Z rzeki mogliśmy również zobaczyć charakterystyczny SIS BUILDING, czyli siedzibę brytyjskiej agencji wywiadowczej MI6. Kolejnym mocnym punktem trasy była BATTERSEA POWER STATION, której cztery kominy trudno przeoczyć. Dawna elektrownia została przekształcona w nowoczesny kompleks handlowo-mieszkaniowy, ale mimo ogromnej przebudowy zachowała swój charakterystyczny przemysłowy wygląd. Niedaleko niej znajduje się także bardzo dekoracyjny ALBERT BRIDGE, który zwrócił moją uwagę lekkością konstrukcji i ozdobnymi wieżyczkami.
Dzięki temu podczas jednego, dwugodzinnego rejsu zobaczyliśmy bardzo różne oblicza Londynu. Były najbardziej znane zabytki, nowoczesne wieżowce, dawne obiekty przemysłowe, luksusowe osiedla mieszkaniowe oraz liczne mosty — zarówno te rozpoznawalne na całym świecie, jak i te, których nazw większość turystów prawdopodobnie nawet nie zna. I właśnie to uważam za jedną z największych zalet takiej wycieczki. Z pokładu statku można nie tylko „odhaczyć” najważniejsze atrakcje, ale również zobaczyć miejsca, na które podczas tradycyjnego zwiedzania być może w ogóle nie zwrócilibyśmy uwagi. Dzięki temu Londyn nie wygląda jak zbiór oddzielnych zabytków, ale jak jedno ogromne, różnorodne miasto rozwijające się po obu stronach Tamizy.

TAMIZA – RZEKA, NAD KTÓRĄ WYRÓSŁ LONDYN
Trudno opowiadać o Londynie bez wspomnienia o TAMIZIE, ponieważ to właśnie ona przez stulecia miała ogromny wpływ na rozwój miasta. Już w czasach rzymskich nad jej brzegiem powstała osada LONDINIUM, która dzięki dostępowi do rzeki mogła rozwijać handel i kontakty z innymi częściami kraju. Z czasem wzdłuż TAMIZY zaczęły powstawać porty, magazyny, doki, mosty oraz najważniejsze budowle Londynu. Rzeka była więc nie tylko elementem krajobrazu, ale przede wszystkim drogą transportową i jednym z fundamentów rozwoju miasta.
Dzisiaj jej rola wygląda nieco inaczej, jednak nadal pozostaje ona jednym z najważniejszych symboli brytyjskiej stolicy. Nad jej brzegami stoją zarówno zabytki pamiętające odległą historię Londynu, jak i nowoczesne wieżowce oraz osiedla mieszkaniowe. Właśnie dlatego rejs pozwala tak dobrze zobaczyć, jak miasto zmieniało się na przestrzeni kolejnych stuleci. Płynąc TAMIZĄ, obserwujemy nie tylko pojedyncze atrakcje, ale właściwie całą historię Londynu zapisaną w jego architekturze.

Z PERSPEKTYWY KIEROWCY CIEŻARÓWKI
Tym razem Londyn nie był miejscem, do którego dotarłam podczas jednej z moich tras. Przyjechałam tutaj prywatnie, w związku z wydarzeniem SAMSUNG GALAXY UNPACKED, dlatego nie musiałam zastanawiać się nad parkingiem dla ciężarówki, czasem pracy ani dojazdem z przemysłowej części miasta. Było to dla mnie zupełnie inne doświadczenie niż większość moich dotychczasowych podróży, ponieważ mogłam po prostu skupić się na zwiedzaniu, fotografowaniu i korzystaniu z tego, co przygotowali organizatorzy.
Moje trasy prowadzą jednak również do Anglii, więc być może kiedyś uda mi się wrócić do Londynu już ciężarówką. Wtedy z pewnością sprawdzę, gdzie można bezpiecznie zaparkować cały zestaw i jak najlepiej dostać się stamtąd do centrum, a wszystkimi praktycznymi informacjami podzielę się oczywiście na blogu.
CZY WARTO WYBRAĆ SIĘ NA REJS PO TAMIZIE?
W moim przypadku odpowiedź jest zdecydowanie twierdząca. Dwa dni wcześniej zwiedzałam Londyn pieszo, dlatego rejs po Tamizie okazał się dla mnie świetnym uzupełnieniem pierwszego spotkania z miastem. Mogłam spojrzeć na wiele znanych już miejsc z zupełnie innej perspektywy, a jednocześnie zobaczyć fragmenty Londynu, do których podczas krótkiego pobytu prawdopodobnie nie dotarłabym pieszo. Miasto widziane z poziomu rzeki zrobiło na mnie ogromne wrażenie, a możliwość fotografowania jego panoramy z pokładu statku sprawiła mi mnóstwo przyjemności.
Dla mnie rejs był bezpłatny, ponieważ stanowił część programu SAMSUNG GALAXY UNPACKED. Gdybym jednak miała zapłacić za niego z własnej kieszeni, myślę, że zdecydowałabym się bez większego wahania. Samo doświadczenie było tego warte, zwłaszcza że mogłam połączyć zwiedzanie z fotografowaniem i zobaczyć Londyn w sposób, którego zwykły spacer nie byłby w stanie mi zaoferować. Bardzo chętnie wybrałabym się na taki rejs ponownie, być może inną trasą, aby poznać kolejne fragmenty miasta.
GALERIA
















ZOBACZ RÓWNIEŻ

SAMSUNG GALAXY UNPACKED 2026 W LONDYNIE
Zobacz, jak wyglądało wydarzenie SAMSUNG GALAXY UNPACKED w Londynie, co pokazano podczas premiery i jak przebiegały trzy intensywne dni pełne technologii oraz nowych doświadczeń.

MALLEVAL – FRANCUSKA WIOSKA Z CHARAKTEREM
Odkryj niewielką francuską wioskę, do której trafiłam podczas jednej z tras ciężarówką, i zobacz jej kamienne zabudowania oraz spokojny, autentyczny klimat.

ÖREBRO – SZWEDZKI KLIMAT, KTÓRY WARTO POZNAĆ
Zobacz spokojne szwedzkie miasto odkryte podczas jednej z tras i przekonaj się, dlaczego warto czasem zatrzymać się także w mniej oczywistym miejscu.


Dodaj komentarz